Z innego umysłu

Z innego umysłu …

To sformułowanie zwróciło moją uwagę kiedy usłyszałem jak pewien poważany osteopata użył go w odniesieniu do „samego” początku naszego istnienia, do okresu zanim jeszcze rozwinął się embrion. Wyraził się mniej więcej tak:

„Mówimy o początku życia w odniesieniu do człowieka, kiedy maleńki fragment protoplazmy poddany jest jakiemuś zdarzeniu, dotykowi, czemuś, co sprawia, że zostaje on wprawiony w ruch: kawałeczek żyjącej materii, przez który przechodzi wibracja. Ten

dotyk sprawia, że z materii rozwija się istota ludzka.” A teraz puenta: „ Ten kontakt pochodzi z innego umysłu”(!)

Cóż to może oznaczać „ z innego umysłu” ? Brzmi to raczej kosmicznie … jednak wszyscy wiemy, że mamy dostęp do takiego miejsca – nawet jeśli owo „z innego miejsca” wiąże się ze zmianą postawy, kiedy świadomie zamiast, jak zwykle, myśleć negatywnie przechodzimy do „innego umysłu”.

Powyższy opis to jednak niedokładnie „to”. Tak naprawdę odnoszę się, i takie było odniesienie doktora osteopaty, do tego czegoś, kogoś, jakiejś części siebie, która jest Boska i znajduje się poza zwykłym, codziennym umysłem; odnoszę się do „energii umysłu” lub „wychodzenia” poza nasze wierzenia, koncepty tworzone przez umysł czy też wyobraźnię. Wszyscy mieliśmy ten rodzaj doświadczenia, bo pewnie inaczej nie czytalibyście dalej tego bloga. Mam na myśli doświadczenie bardzo szeroko rozumiane, bez odnoszenia się do jakiejś konkretnej religii, podobnie jak wspomniany Dobry Doktor, wybieram zwrot … „pochodzący z innego umysłu”, żeby nie boksować się ze swoimi własnymi wyobrażeniami.

Niektóre z najgłębszych wglądów zdają się pochodzić z tego „większego umysłu”, z którym jesteśmy blisko powiązani, a który wiąże się z tym pierwotnym popchnięciem skrawka protoplazmy. O tym „innym umyśle” można powiedzieć, że ma związek z intuicją; kiedy zatrzymujemy tę codzienną

paplaninę, żeby zobaczyć kto tam jest, żeby oddzielić siebie, żeby wejść w głęboką medytację.

Chodzi o to, że mamy dostęp do tego innego umysłu!

Jest to nasze prawo wynikające z urodzenia. Nie musimy na to zapracować, płacić za nie lub wznosić się do niego. Po prostu wejdź tam, odrzuć wszystko, co cię powstrzymuje, lub to czego się trzymasz … wejdź w ten moment, pamiętaj … być może trzeba będzie zmienić sposób myślenia: „jak możemy znaleźć to inne, kiedy wciąż jesteśmy w tym samym miejscu i wciąż wierzymy w te same rzeczy?”

Jak zwykle, nie roszczę sobie pretensji, żeby mieć odpowiedzi dla innych. Mam po prostu nadzieję, że dzielenie się myślami może być inspirujące dla poszukiwań, pod warunkiem, że moje pomysły was zainteresują. Proponuję, żebyście rozważyli sposób, w

jaki można stworzyć relację z tym, że tak to nazwę, „innym umysłem”. Tytułem wstępu i być może zachęty chcę powiedzieć, że warto poświęcić chwilę czasu, choćby tę między jedną a drugą myślą, na poszukiwania.

W eksplorowaniu, w zmienianiu wzorów, jest pewna wartość. Jak inaczej możemy dostrzec coś takiego jak „inny umysł, Boskość? Jednym z najprostszych sposobów na zmianę jakiegoś wzoru jest skontaktowanie się z własnym ciałem i zmiana nawyku poprzez posłużenie się intencją oraz świadomością. Już tylko w samym „wybieraniu zmiany” jest magia (słowo, które być może uznacie za spostrzeżenie w rodzaju: „cóż, tego chyba jednak za wiele” … być może poczujecie opór … ale ja i tak go użyję). Oto kilka rzeczy do spróbowania (kiedy o tym piszę zwykle nasuwa mi się początek filmu Misja Niemożliwa).

Po pierwsze samoobserwacja: zauważ jak stoisz lub siedzisz w tej chwili … zamknij oczy, wyobraź sobie siebie, zaczekaj aż obraz się utworzy … Nieznacznie uwypuklij to, co dostrzegasz (na przykład jeśli jedna stopa jest zwrócona trochę na zewnątrz, odnotuj to i wzmocnij). Zwróć uwagę na to, kto lub jaka część twojego umysłu obserwuje, czy już jest to ten inny umysł? Czy jest jakieś pytanie w obserwowanej przestrzeni, w czasie? Jakaś odpowiedź?

Zapraszam cię, żebyś spróbował tego podczas lekcji ruchu, gdzie jest przestrzeń i czas na widzenie oraz czucie różnych wzorów/obrazów tego kim jesteśmy. W zakładce media możesz załadować te lekcje za darmo!

Spróbuj czegoś innego,

„oglądając siebie”, obserwując własne reakcje zobacz kim jesteś, kiedy badasz jakieś nowe działanie, na przykład nowe jedzenie czy inną drogę do domu. Rób to z uważnością; oglądaj swoją reakcję, słuchaj siebie i swojej odpowiedzi.

A teraz wymyśl coś, znajdź jakiś sposób, żeby zmienić ten wzór, choćby na chwilę, jednak dostatecznie długą, żeby móc skupić na tym swoją uważność.

Nie obiecuję, że natychmiast odnajdziesz „Wszech Mocnego”, ten „inny umysł”. JEDNAK … jak zamierzasz otworzyć dialog i wewnętrzną świadomość jeśli nie słuchasz, od czasu do czasu lub regularnie, tego „innego umysłu” ?

Życzę ci powodzenia w poszukiwaniach. Kto wie, być może odnajdziemy się nawzajem. Wszelkiej pomyślności.

Dodaj komentarz