Uaktualnienie własnego wyobrażenia

Uaktualnienie własnego wyobrażenia

24 maj 2011 opublikowane przez lifeimpressonsbodywork

Czy mógłbym odświeżyć ideę własnego wyobrażenia? Ta koncepcja może być rozpatrywana w różny sposób: społeczne ja – jestem miły, dobry, mądry, nieśmiały itd. Jest również ja fizyczne, określiłbym je jako funkcjonalno-fizyczne wyobrażenie siebie: jestem dosyć atrakcyjny, całkiem zwyczajny, zbyt niski, gruby, wysoki … i temu podobne.

Pojawia się pytanie dotyczące fizyczności: „w jaki sposób poruszam się w tym wyobrażeniu”, jako że jest to, że tak powiem, poruszająca się świątynia? Musimy się poruszać, żeby zaspokoić nasze potrzeby; poruszać się od i w stronę tego, co chroni oraz podtrzymuje to nasze wyobrażenie.

Często komentujemy ten poruszający się obraz: osądzając jakość, wdzięk, tempo – porównując nasze Ja z innymi: „Nie jestem tak dobry jak … ponieważ oni umieją … lepiej niż ja … skaczą wyżej … tańczą lepiej … pracują dłużej …”

Nasze poruszające się wyobrażenie siebie jest często wytwarzane lub hamowane przez społeczne wyobrażenie: rzeczywisty, namacalny, ugruntowany obraz naszego ja (rodzaj wydruku komputerowego, do pokazania światu … lub też próba schowania się przed nim).

Nasze wyobrażenie w ruchu może być ograniczane, przesadnie wzmacniane, lub też zmieniane, żeby chronić to co za nim stoi. Pętamy nasze tkanki / wiązadła / nerwy, żeby wyrazić i kształtować siebie tak, jak chcemy widzieć świat i jak chcemy być przez niego postrzegani.

Nasze kształtowanie i programowanie własnego wyobrażenia może z czasem, wskutek nawyku stwardnieć i odzwierciedlać wyobrażenie społeczne, być może w formie „ewidencji błędów”, których nie możemy skorygować. To

niekoniecznie musi być prawdą, ale z kształtu można wyczytać naszą historię! Chodzi o to, że możemy się zmienić / naprawić, ale cali musimy być na pokładzie.

Dobrą rzeczą jest to, że nasz istniejący pojemnik – reprezentujący nasze własne wyobrażenie – jest odwracalny! Możemy zaktualizować to, kim jesteśmy (na wszystkich poziomach), żeby odzwierciedlać bardziej aktualne wyobrażenie siebie!

W jaki sposób, zapytacie? Poprzez staranne badanie Siebie (Wielkiego Ja, większego niż to codzienne, Pracujące Ja) z troską, szacunkiem, poczuciem bezpieczeństwa i wsparciem.

Traktuj to drogie Ja jak nowonarodzone dziecko, jak dzikiego jelenia, którego nakłaniany do życia w wielkim świecie! Badaj ten kontener: ten kształt, stworzony z wewnętrznego ja ze wsparciem ze strony większego JA.

Mnóstwo jest trafnych idei! Rób z nimi co chcesz … Wydaje mi się ważne, żeby zaoferować ci kolejną możliwość: Wejdź w kontakt z „obserwatorem”, tym który obserwuje osobowość – przecież go znasz!

Wiemy kiedy zachowujemy się w sposób małostkowy, świadomie sprzeciwiamy się trzeźwemu osądowi, dokonujemy wątpliwych wyborów. Tak, zaobserwuj swoje zachowanie z tej perspektywy! Zauważ jak reaguje twoje ciało, jak inni reagują na ciebie i jak ty reagujesz, kiedy jesteś obserwowany Bez oceniania, po prostu obserwuj.

Niech to miejsce obserwacji stanowi obszar twoich badań: w jaki sposób tworzysz ten kształt, w którym przebywasz? Jak się w nim poruszasz i jak trzymasz się ziemi?

Więcej pożytku jest wtedy, kiedy bardziej czujemy to w jaki sposób się zachowujemy i poruszamy, niż kiedy myślimy o zmienianiu tego. Korzystne zmiany można wprowadzać dopiero wówczas, kiedy wiemy jak coś jest robione … ”Jeśli wiesz jak coś robisz, wtedy możesz zrobić to lepiej i łatwiej …”

Eksploracja:

Stań przed lustrem (twój wewnętrzny obserwator przygląda się temu i w żadnym wypadku nie ocenia). Zapytaj siebie, co mówi twoja forma? W jaki sposób odbija twoje wyobrażenie o sobie. Nie jesteś pewien? Wzmocnij ją: bardzo delikatnie podnieś albo ściśnij klatkę piersiową. Znów zadaj pytanie. Czekaj na

odpowiedź. (Możesz korygować dowolną część ciała, ale rób to bardzo nieznacznie, niech to raczej będzie wskazówka, a nie krzyk.)

Odnotuj szczególny wyraz twarzy, co on przedstawia. Czekaj, słuchaj, czuj, „odnoś się do obserwatora” … bardzo nieznacznie zmień wyraz twarzy, zmniejsz lub powiększ uśmiech, zrób mniej lub bardziej surową minę, zastosuj mniejszy lub większy kontakt wzrokowy. (Wybierz jedną z tych rzeczy). Czekaj na reakcję, poczuj.

Notuj wewnętrznie. Twoje JA, „To Duże JA” będzie obserwować własne wyobrażenie, które stworzyłeś i przechowujesz od dawna … być może nawet zacząłeś wierzyć, że jesteś TYM właśnie, że twój odbity wizerunek wskazuje co jest za tym …

Informacje zebrane w powyższym ćwiczeniu mogą być postawą do eksploracji innych części ciała. Ruch ma być tak staranny, żeby mieć czas na obserwowanie zmiany.

To Jak ma zasadnicze znaczenie gdybyś chciał wybrać nowy obraz siebie: to „jak” może ci pomóc odnaleźć sposób na dokonanie zmiany, odwrócenie lub zbudowanie nowego wizerunku.

Twój system nerwowy (ty w formie elektrycznej) będzie potrzebował informacji „jak”, żeby samodzielnie skorygować własne wyobrażenie. Mechaniczne zmienianie swojego wyobrażenia po to, żeby dopasować się do ideału jest tylko pozorem, nie przynosi korzyści i nie ma znaczenia.

Na koniec spójrz w lustro, zajrzyj w siebie … a potem eksploruj według wskazówek lekcji ruchu , zawartej w części „Media” tego blogu; potem kolejne spojrzenie … zobacz kim lub czym się stałeś … Szerokiej drogi! Pamiętaj, że jesteś w porządku już teraz i taki będziesz potem – nie chodzi o to, żeby cię poprawić, chodzi o to, żebyś widział inne możliwości.

P.S. Jeśli masz ochotę, tuż przed odejściem od lustra wyszeptaj do swojego odbicia: „Jestem Boską Istotą, niezależnie od tego co widzę przed sobą!”

Życzę szczęścia


Dodaj komentarz