„Strumień Świąteczny”

„Strumień Świąteczny” 

24 grudzień 2010 Opublikowane przez: lifeimpressionsbodywork

Oto znów jesteśmy w strumieniu Świąt Bożego Narodzenia

W zależności od tego co i jak robimy, ten strumień to może być przygniatające utknięcie w korku ulicznym, zakupy, planowanie imprez, spotkania rodzinne … Może to byś radosny okres. Kolędy

śpiewane z miłością i zaangażowaniem lub zwykłe miłe wspomnienia. Łączenie się z naszymi kochanymi, odświeżanie starych przyjaźni.

Jak byśmy nie spędzali tego „Świątecznego okresu”, widzimy, że jest dużo więcej mocy, elektryczności, intensywności we wszystkim dookoła. Aby nie zapomnieć, nasz grupowy umysł, albo obecny, albo przeszły, ustalił potężne skupienie uwagi na duszy związanej z tą porą roku. (Zakładając, że czas procesu sądowego jak i data urodzenia tej istoty mogą nie być bardzo precyzyjne). Niech nam wystarczy, że umieścimy naszą świadomość w tym czasie, skupiając się na tej postaci, żyjącej w taki sposób, że jeszcze dziś odbieramy jej wibrację.

Bez względu na to czy świętujemy narodziny tej istoty czy nie, ten „strumień” działa na nas. Grupowy umysł otwiera bramę do nieskończoności, tak żeby energia mogła skąpać ziemię i Jej mieszkańców.

Możemy sobie nawet nie zdawać sprawy z energii jako takiej (boski dar), niemniej jednak intensywność tego strumienia nas otacza. Wprawiana w ruch przez lata, wieki fascynująca tradycja; zapraszanie jej, tęsknota za nią …

Mamy wybór jeśli chodzi o ten napływ mocy: posługując się świadomością możemy się wznieść, nabrać witalności, przebudzić, jeżeli użyjemy jej mądrze. Możemy być sfrustrowani, przygniecieni lub nawet depresyjni. To, „ten strumień”, jest neutralne, nabiera wartości lub znaczenia jakie przypisuje mu nasza świadomość. Do nas należy wybór, strumień po prostu tutaj jest, bez względu na to co z nim zrobimy.

Eksploracja: Daj sobie chwilę, usiądź spokojnie (sugerowałbym różne miejsca takie jak środek korka ulicznego, ruchliwy supermarket, las, odosobnione

miejsce w twoim domu). Zamknij oczy, poczuj strumień wokół siebie, jak przechodzi przez ciebie, nad tobą, postaraj się, żeby był neutralny, żeby po prostu był energią. (Nie zapominaj, że jesteś samochodzie i przepływ regulują światła).

Kiedy poczujesz neutralność tego strumienia, zdecyduj w jaki sposób chcesz, żeby energia przejawiła się w tobie. Czy potrafisz przyjąć szum miejskiego ruchu ulicznego i świadomie poczuć jak wzrasta twoja witalność? A pełen zgiełku stół podczas kolacji, wszystkie głosy, brzęk zastawy, hałas w tle, muzyka, telewizja (czy też renifer na dachu)? Niech ten strumień podnosi twoją uważność, niech cię karmi, utrzymuje w równowadze.

Odpoczywaj w nocnej ciszy, kiedy już prezenty są zapakowane, dzieci utulone w łóżkach, odgłosy życia powoli

zamierają. Raz jeszcze zamknij oczy, poczuj strumień, czy wciąż jest taki sam, w jaki sposób to odczuwasz?

Obyśmy byli obdarowani tym Boskim strumieniem zasłanym/pobieranym, uświęconym dotykiem wielkiej duszy w naszych sercach dla najwyższego dobra. Jak zwykle nie mogę się oprzeć, żeby nie zacytować: „Łukasz czuł siłę”. Wszyscy możemy czuć siłę i dobrze jej używać.

Obyście byli szczęśliwi w tym świątecznym strumieniu!

Dodaj komentarz