Nutrigenomika- przyszłość zapobiegania i leczenia chorób

Naukowcy przyznają, że ani natura, ani nasza przeszłość nie są w stanie wyjaśnić procesów molekularnych, które ostatecznie rządzą ludzkim zdrowiem. Obecność określonego genu lub mutacji w większości przypadków ogranicza się do predyspozycji do określonego procesu chorobowego. To, czy ten potencjał genetyczny ostatecznie objawi się jako choroba, zależy od złożonej zależności między ludzkim genomem a czynnikami środowiskowymi i behawioralnymi. To zrozumienie pomogło w stworzeniu wielu multidyscyplinarnych pojęć opartych na badaniach na genach, zdrowiem i chorobami.

Jedną z takich dziedzin jest nutrigenomika, czyli integracja nauki genomicznej z odżywianiem i stylem życia. Chociaż geny mają decydujące znaczenie dla określenia funkcji, odżywianie modyfikuje stopień ekspresji różnych genów, a tym samym moduluje, czy osoby osiągają potencjał określony przez ich pochodzenie genetyczne.

W jaki sposób wykorzystać tą wiedzę, poniżej

Nutrigenomika dla Ciebie

Nutrigenomika początkowo odnosiła się zatem do badania wpływu składników odżywczych na ekspresję struktury genetycznej danej osoby. Niedawno ta definicja została poszerzona o czynniki odżywcze, które chronią genom przed uszkodzeniem. Ostatecznie nutrigenomika dotyczy wpływu składników diety na genom, proteom (suma wszystkich białek) i metabolom (suma wszystkich metabolitów). 

Obecnie najbardziej intensywny rozwój odbywa się w farmakogenomice. Światowe koncerny farmakologiczne inwestują horrendalne sumy w badania nad lekami, które mają mieć różnorodny wpływ na różne grupy populacji, w zależności od genotypu.

Koncentracja na polimorfizmach

Liczne badania na ludziach, zwierzętach i hodowlach komórkowych wykazały, że makroskładniki (np. kwasy tłuszczowe i białka), mikroelementy (np. witaminy) i naturalnie występujące bioreaktywne substancje (takie jak flawonoidy, karotenoidy, kumaryny i fitosterole, kwas eikozapentaenowy i kwas dokozaheksaenowy) regulują ekspresję genów na różne sposoby. Wiele mikroskładników odżywczych i bioreaktywnych substancji w żywności jest bezpośrednio zaangażowanych w reakcje metaboliczne, które determinują wszystko. Od równowagi hormonalnej i reakcji immunologicznych po procesy detoksykacji i wykorzystanie makroskładników odżywczych do produkcji energii i wzrostu. Niektóre substancje biochemiczne w żywności (np. Genisteina i resweratrol) są ligandami czynników transkrypcyjnych, a zatem bezpośrednio zmieniają ekspresję genów.

W nutrigenomice wiele uwagi skupiono na polimorfizmach pojedynczych nukleotydów (SNP), odmianach sekwencji DNA, które odpowiadają za 90% wszystkich odmian genetycznych człowieka. Przyjmuje się, że pojedyncze SNP, które zmieniają funkcję genów zaangażowanych w podstawowe utrzymanie komórki, zmieniają ryzyko rozwoju choroby. Czynniki dietetyczne mogą różnicować wpływ jednego lub więcej SNP na zwiększenie lub zmniejszenie ryzyka choroby.

Więcej na ten temat tutaj

Epigenetyka i dieta, czyli nutrigenomika w praktyce

Istnieje coraz więcej dowodów na to, że niestabilność genomu, przy braku jawnej ekspozycji na działanie genotoksyczne, sama jest wrażliwym markerem niedoboru żywieniowego.

–Michael Fenech, CSIRO Genome Health and Nutrigenomics Laboratory

Nie tylko ekspresja genów, ale także integralność fizyczna i stabilność genomu – co określa się mianem „zdrowia genomu” – w dużej mierze zależy od stałego dostarczania określonych składników odżywczych. „Istnieje coraz więcej dowodów na to, że niestabilność genomu, przy braku jawnej ekspozycji na działanie genotoksyczne, sama jest wrażliwym markerem niedoboru żywieniowego”, mówi Fenech.

Fenech zapoczątkował koncepcję „nutrigenomiki zdrowia genomu”, nauki o tym, jak niedobór lub nadmiar składników odżywczych może powodować mutacje genomu w sekwencji podstawowej lub na poziomie chromosomalnym. „Głównym celem tej konkretnej dyscypliny badawczej jest określenie optymalnego spożycia w diecie i stężenia pożywki do hodowli tkankowych w celu utrzymania uszkodzenia genomu na możliwie najniższym poziomie in vivo i in vitro odpowiednio ”- mówi Fenech. „Jest to niezwykle ważne, ponieważ zwiększone uszkodzenie genomu jest jedną z podstawowych przyczyn niepłodności, wad rozwojowych, raka i chorób neurodegeneracyjnych”. Z tego samego powodu selektywne stosowanie substancji odżywczych chroniących genom u osób o określonych wariantach genów może potencjalnie skutkować lepszą odpornością na te poważne choroby. Fenech uważa, że ​​musimy zacząć przeglądać żywność i diety pod względem zawartości składników odżywczych chroniących genom.

W numerze Carcinogenesis z maja 2005 r. Fenech i jego współpracownicy zidentyfikowali dziewięć kluczowych składników odżywczych, które mogą wpływać na integralność genomową na różne sposoby. Spożywane w rosnących ilościach w żywności sześć z tych składników odżywczych (folian, witamina B 12 , niacyna, witamina E, retinol i wapń) wiąże się ze zmniejszeniem uszkodzenia DNA, podczas gdy trzy inne (ryboflawina, kwas pantotenowy i biotyna) są związane ze wzrostem uszkodzenia DNA w tym samym stopniu, co obserwowane w zawodowej ekspozycji na genotoksyczne i rakotwórcze chemikalia. „Te obserwacje wskazują, że niedobór lub nadmiar składników odżywczych może sam powodować uszkodzenie DNA i że skutki są tej samej wielkości, co w przypadku wielu typowych substancji toksycznych dla środowiska”, mówi Fenech.

Więcej o kwasie foliowym tutaj

Kwas foliowy czy folian?

Paul Soloway, profesor żywienia na Uniwersytecie Cornell, zwraca uwagę, że scharakteryzowanie diet lub określonych składników odżywczych jako niszczących genomy lub chroniących genomy na podstawie badań in vitro pomijają różnice w korzyściach, które istnieją w ciągu życia, szczególnie w odniesieniu do czasu wystąpienia choroby. Optymalne wymagania dla wielu składników odżywczych mieszczą się w przedziale między niedoborem a toksycznością. W środowisku wzbogacania i uzupełniania witamin odkrycia Fenecha mogą zmusić pracowników służby zdrowia do zachowania większej czujności w kwestii nieprzekraczania poziomów, które mogą być szkodliwe dla genomu lub które mogą nawet sprzyjać rozwojowi utajonych nowotworów. Jako przykład tego, jak obawy te mogą budzić kontrowersje, niektóre badania donoszą o wpływie nadmiaru kwasu foliowego na rozwój raka jelita grubego.

Określenie optymalnego stężenia mikroelementów wymaganych do utrzymania komórek w genomicznie stabilnym stanie pozostaje jednym z głównych wyzwań dla nutrigenomików. Wyzwanie to powiększa się w kontekście wymagań dla różnych środowisk genetycznych. Fenech przytacza przykład osób, które wykazują odziedziczone wady w naprawie DNA: osoby te mogą być bardziej podatne na niszczące DNA skutki umiarkowanego niedoboru kwasu foliowego niż osoby, które nie mają takich wad.

W każdej ludzkiej komórce codziennie zachodzą tysiące zmian w DNA. Jeśli nie zostaną one skutecznie naprawione, nasz genom jest szybko niszczony. Dieta i styl życia są głównymi czynnikami mającymi wpływ na te procesy. Na przykład uszkodzenie DNA jest przyspieszane przez stresory oksydacyjne, takie jak dym tytoniowy, forsowne ćwiczenia i dieta wysokotłuszczowa, zgodnie z badaniem z Carcinogenesis z września 2002 r.. 

Jeśli chodzi o utrzymanie integralności genomowej, zmiany epigenetyczne, takie jak zmiany dotyczące DNA i histonów, są tak samo głębokie jak zmiany genetyczne, mówi Soloway. Przykład folianu i MTHFR pomaga podkreślić dynamiczną grę genomu z epigenomem, mówi: „Ponieważ istnieją znaczne epigenetyczne wpływy składników odżywczych, takich jak folian, jeden ze sposobów, w jaki allele MTHFR może kontrolować fenotypy związane ze składnikami odżywczymi poprzez mechanizmy epigenetyczne. ”Zmiany w epigenomie w odpowiedzi na czynniki dietetyczne mogą często poprzedzać zmiany w genomie, a jednak te zmiany genomowe pomagają utrwalić pojawienie się nowych wzorów epigenetycznych w organizmie.

Oprócz kwasu foliowego znane są różne przeciwutleniające składniki odżywcze i fitochemiczne, które poprawiają naprawę DNA i zmniejszają uszkodzenia oksydacyjnego DNA, a taki wkład dietetyczny mógłby teoretycznie zrekompensować odziedziczone wady mechanizmów naprawczych. Ponadto osoby z odziedziczonymi polimorfizmami, które obniżają aktywność układów enzymów antyoksydacyjnych, takich jak dysmutaza ponadtlenkowa manganu i peroksydaza glutationowa, mogą mieć wyższe wymagania dotyczące dietetycznych przeciwutleniaczy, aby zapobiec uszkodzeniu DNA lub ryzyku raka. Dlatego tak ważne jest dbanie o właściwą metylację, czyli replikację DNA w komórkach.

Więcej na temat metylacji tutaj

Cykl metylacyjny i jego kofaktory

Chociaż kuszące jest skupienie się na efektach pojedynczych składników odżywczych, takich jak wspomniany powyżej przykład kwasu foliowego, nutrigenomicy twierdzą, że prawdziwy nacisk należy położyć na wpływie wielu nierównowag odżywczych (zarówno nadmiaru, jak i niedoboru) na genom. W swoim artykule Carcinogenesis z maja 2005 r., W którym opisano badanie 190 zdrowych mężczyzn i kobiet w średnim wieku 48 lat, Fenech i jego koledzy wykazali, że wysokie spożycie różnych witamin z grupy B – ryboflawiny, kwasu pantotenowego i biotyny – w rzeczywistości zwiększyło częstotliwość uszkodzeń genomu.

Obietnica strategii naprawy DNA za pomocą modyfikacji odżywiania zwróciła w szczególności uwagę badaczy raka. „Czynniki dietetyczne mogą działać na rzecz stabilizacji genomu po wystąpieniu nieprawidłowości genetycznych” – mówi gastroenterolog Graeme Young, który kieruje Flinders Center for Innovation in Cancer w Adelaide w Australii. „Tradycyjne podejście do diety i genomu ma związek z ochroną stylu życia i genotypem zarodkowym” – mówi. „Omawiamy tutaj interakcje dietetyczne z nieprawidłowym genomem w potencjalnie przedrakowych komórkach”. Young i jego koledzy planują obecnie zbadanie zdolności czynników dietetycznych do regulowania mechanizmów naprawy DNA.

Nutrigenomika i choroby przewlekłe

Ben van Ommen, dyrektor Europejskiej Organizacji Nutrigenomiki i współpracownicy wysuwają hipotezę, że wszystkie choroby można zredukować do nierównowagi w czterech nadrzędnych procesach:

  • zapalnym,
  • metabolicznym,
  • oksydacyjnym
  • psychicznym

Choroby powstają z powodu genetycznych predyspozycji do jednego lub więcej z tych stresorów. Jak mówi Kaput, w nutrigenomice stawiamy duży nacisk na rzecz lepszego zrozumienia roli odżywiania i interakcji genomowych w co najmniej trzech z tych obszarów. Z czasem, dodaje, zobaczymy istotny wkład nutrigenomiki w zapobieganie wielu współczesnym chorobom, w tym otyłości, cukrzycy, chorobom układu krążenia, rakowi, stanom zapalnym, związanym z wiekiem zaburzeniom poznawczym, itd.

Cukrzyca, otyłość i choroby sercowo-naczyniowe są określane przez antropologów medycznych i innych jako „choroby cywilizacyjne”. Przyczyna jest prosta: kiedy ludzie odżywiający się naturalnie, zaczynają po raz pierwszy przyjmować bogatą w tłuszcze „dietę zachodnią” , otyłość i cukrzyca nagle zaczynają pojawiać się w tych populacjach i zwykle zwiększają się w tempie proporcjonalnym do przyjęcia nowej diety. Takie obserwacje zostały dramatycznie potwierdzone w badaniach Indian Pima w Arizonie i rdzennych mieszkańców Hawajów. W obu przypadkach po rezygnacji z tradycyjnej bogatej w rośliny diety  i o wysokiej zawartości błonnika nastąpił gwałtowny wzrost cukrzycy, otyłości, a później raka.

Czynniki dietetyczne mogą działać na rzecz stabilizacji genomu po wystąpieniu nieprawidłowości genetycznych. Tradycyjne podejście do diety i genomu wiąże ochronę stylu życia z genotypem zarodkowym. W tym miejscu omawiamy interakcje dietetyczne z nieprawidłowym genomem w potencjalnie przedrakowych komórkach.

–Graeme Young, Flinders Center for Innovation in Cancer

W toku ewolucji człowieka dieta głęboko ukształtowała zdolności metaboliczne człowieka, a tym samym utorowała drogę do pojawienia się współczesnych chorób. Z ewolucyjnego punktu widzenia dieta jest czynnikiem ograniczającym, który wywiera presję selekcyjną na populację, podobnie jak inne czynniki środowiskowe. Niektóre genotypy w populacji są związane z wyższymi potrzebami żywieniowymi, a gdy potrzeby te nie zostaną zaspokojone, nastąpi selekcja względem tych konkretnych genotypów. Jednak gdy te potrzeby zostaną zaspokojone – na przykład zapotrzebowanie na dodatkowe kalorie z węglowodanów i tłuszczów z diety – gen, który zapewnia wysokie zapotrzebowanie na składniki odżywcze, pozostanie w populacji. Może tak być w przypadku genów związanych z otyłością i cukrzycą.

Soloway zauważa, że ​​w przypadkach, w których niektóre allele genów dają pewne selektywne korzyści, wysoki poziom wymaganego składnika odżywczego może faktycznie prowadzić do zwiększonej częstotliwości występowania tych alleli w populacji. „W takich przypadkach dostępność składników odżywczych może zapewnić presję selekcyjną, która napędza zmiany genotypowe w populacji”, mówi.

Z punktu widzenia nutrigenomicznego zarówno cukrzyca, jak i otyłość są wynikiem niezrównoważonej diety oddziałującej z genami, które były kiedyś funkcjonalne i adaptacyjne we wcześniejszej fazie ewolucji człowieka, kiedy jedzenie było mniej obfite. We współczesnym kontekście uważa się, że te same geny kodują tendencje hormonalne lub metaboliczne, które we współczesnym środowisku stały się nieprzystosowalne i patologiczne. Uważa się, że ryzyko rozwoju tych chorób jest modulowane przez różnice w podatności genetycznej między grupami przodków na wpływ diety zachodniej na zwiększenie oporności na insulinę.

Ponadto, mówi Lynn Ferguson, profesor żywienia z University of Auckland w Nowej Zelandii i lider programu nowozelandzkiego National Centre for Research Excellence in Nutrigenomics, „na kontrolę spożycia żywności wpływ mają różne warianty genów kodujące receptory smaku lub te kodujące szereg obwodowych peptydów sygnałowych, takich jak insulina, leptyna, grelina, cholecystokinina i odpowiednie receptory. Całkowite spożycie w diecie i wartość sytości różnych pokarmów głęboko zmodyfikują wpływ tych genów. ”W tomie 10 numer 2 (2006) Molecular Diagnosis & Therapy, Ferguson przytacza badania, które powiązały pięć powszechnych SNP ze zwiększonym ryzykiem otyłości i odpornością na zmniejszenie masy ciała. „Te SNP stanowią obiecujące cele dla przyszłych badań nutrigenomicznych osób zagrożonych otyłością”, mówi. Podsumowując, odkrycia te stanowią silne naukowe uzasadnienie dla uniknięcia ogólnego, uniwersalnego podejścia do problemu otyłości.

Biorąc pod uwagę, że otyłość sama w sobie jest czynnikiem ryzyka cukrzycy, chorób układu krążenia i różnych nowotworów, warto skupić się na nutrigenomicznych aspektach tej choroby. Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Navarra w Pampelunie w Hiszpanii i opublikowane w sierpniowym wydaniu Journal of Nutrition wykazało, że kobiety z wariantem Glu27 i spożyciem węglowodanów stanowiącym ponad 49% całkowitego spożycia kalorii miały prawie trzy- krotnie zwiększają ryzyko wystąpienia otyłości. Co ważne, alternatywny wariant tego samego genu nie był związany z większym ryzykiem otyłości w stosunku do tego samego poziomu spożycia węglowodanów i kalorii. To może pomóc wyjaśnić, dlaczego niektóre kobiety na diecie wysokowęglowodanowej przybierają na wadze, podczas gdy inne nie.

Otyłość brzuszna, niezależnie od uogólnionej otyłości, przewiduje oporność na insulinę, cukrzycę typu 2, dyslipidemię i choroby sercowo-naczyniowe. Endokrynolog Jerry Greenfield i współpracownicy ze szpitala St. Vincent’s w Sydney w Australii niedawno poinformowali, że wysokie spożycie wielonienasyconego tłuszczu było związane z niższym poziomem tłuszczu w jamie brzusznej u kobiet z niskim ryzykiem genetycznym otyłości brzusznej, ale nie u kobiet z wysokim ryzykiem genetycznym. Również umiarkowanie wysokie spożycie alkoholu (1–1,5 napojów dziennie) wiązało się z około 20% mniejszą ilością tłuszczu w jamie brzusznej niż niższym spożyciem, ale tylko u kobiet genetycznie predysponowanych do otyłości brzusznej. To badanie, opublikowane w czasopiśmie Journal of Clinical Endocrinology and Metabolism z listopada 2003 r, wskazuje, że różne interakcje gen-dieta mogą być kluczową częścią równania otyłości brzusznej.

Interakcje między dietą a genem są bardzo złożone i trudne do przewidzenia, co pokazuje potrzebę wysoce kontrolowanych genotypów i warunków środowiskowych, które pozwalają na identyfikację różnych wzorców regulacyjnych w oparciu o dietę i genotyp. Wyzwania, przed którymi teraz stoimy, mogą ostatecznie wymagać projektu nutrigenomiki na skalę projektu Human Genome w celu zidentyfikowania genów, które powodują lub promują choroby przewlekłe oraz składników odżywczych, które regulują lub wpływają na aktywność tych genów.

–Jim Kaput, Narodowe Centrum Badań Toksykologicznych FDA

Przyszłe wyzwania

Zidentyfikowanie interakcji SNP-dieta i SNP-styl życia, który powoduje chorobę przewlekłą, stanowi wyzwanie ze względu na złożoność związaną z badaniem genotypów i oceną spożycia składników odżywczych i pokarmowych. W tej chwili niewiele powiązań SNP z dietą zostało zgłoszone w badaniach epidemiologicznych. Ostatecznie, ponieważ na wiele przypadków chorób przewlekłych wpływa nie tylko dieta, ale i sposób życia, interakcje żywieniowe-genom nie zostają znalezione, chyba że dieta i genotyp będą kontrolowane i zmieniane w projekcie eksperymentalnym (ta sama dieta z różnymi genotypami i różne genotypy z tą samą dietą).

„Interakcje między dietą a genem są bardzo złożone i trudne do przewidzenia, co wskazuje na potrzebę ściśle kontrolowanych genotypów i warunków środowiskowych, które pozwalają na identyfikację różnych wzorców regulacyjnych w oparciu o dietę i genotyp”, mówi Kaput. „Wyzwania, przed którymi teraz stoimy, mogą ostatecznie wymagać  wdrożenia projektu nutrigenomiki na skalę projektu Human Genome w celu zidentyfikowania genów, które powodują lub promują choroby przewlekłe oraz składników odżywczych, które regulują lub wpływają na aktywność tych genów.”

Ponieważ badania interwencyjne na ludziach są kosztowne i trudne do przeprowadzenia, badania obserwacyjne (które wykrywają związki, a nie związki przyczynowe) prawdopodobnie nadal będą dominować w epidemiologicznym podejściu do nutrigenomiki. W przypadku danych interwencyjnych i mechanistycznych badania in vivo na zwierzętach będą szczególnie uprzywilejowane, ponieważ zwierzęta laboratoryjne można wybierać pod kątem minimalnej zmienności genetycznej. Co więcej, znacznie łatwiej jest kontrolować i monitorować spożycie pokarmowe przez zwierzęta niż u ludzi.

Kaput zauważa, że ​​oceny sposobu żywienia, choć może się wydawać proste, stanowi jedną z największych przeszkód w sukcesie badań nutrigenomicznych na ludziach. „Ilościowe określenie spożycia żywności jest trudne, ponieważ ludzie na co dzień po prostu zwracają uwagi co jedzą. A eksperyment naukowy, w którym ilość i rodzaj żywności są dokładnie rejestrowane tego wymaga”, mówi. Aby uniknąć problemów pomiarowych, takich jak błędna klasyfikacja, w nadchodzących latach będą potrzebne bardziej niezawodne narzędzia pomiarowe do oceny spożycia składników odżywczych.

Zwolennicy badań nutrigenomicznych wymieniają zapobieganie niedoborom witamin i ich leczenie w populacji jako główny priorytet zdrowia publicznego. Ponieważ niedobory witamin są bardzo powszechne w populacjach społeczno-ekonomicznych na całym świecie i ponieważ do testowania związków nutrigenomicznych potrzebne są duże próby, Kaput i jego koledzy dążą do podjęcia międzynarodowych wysiłków w celu zbadania potrzeb mikroskładników odżywczych w oparciu o różne struktury genetyczne różnych grup przodków.

Bruce Ames, biolog molekularny z Children’s Hospital Oakland Research Institute w Kalifornii, udokumentował wiele polimorfizmów w genach, które wpływają na wiązanie koenzymów, z których niektóre są niezbędnymi witaminami. „Dzięki tego rodzaju ustaleniom opartym na dowodach w ramach nutrigenomiki, wierzę, że będziemy mieli więcej argumentów, aby przekonać urzędników państwowych i służby zdrowia do rozwiązania problemu niedoboru witamin na całym świecie”, mówi Kaput. „Dzięki temu bardziej ukierunkowanemu podejściu możemy spodziewać się, że siły polityczne i gospodarcze postarają się, aby rozwiązać problem. . . . Chociaż złożoność jest znaczna, uważam, że podejścia nutrigenomiczne dają najlepszą nadzieję na zrozumienie procesów molekularnych, które utrzymują zdrowie i zapobiegają chorobom.

Dla Fenech jednym z kluczowych celów nutrigenomiki dla społeczeństwa jest diagnozowanie i zapobieganie żywieniowemu uszkodzeniu DNA na zasadzie indywidualnej. Opracował koncepcję Genome Health Clinic, nowego trybu opieki zdrowotnej opartego na diagnozowaniu i żywieniowej profilaktyce uszkodzeń DNA i chorób z nich wynikających. W ostatnich latach wiele firm testujących odżywianie / metabolizm / diagnostykę, takich jak Genova i MetaMetrix, zaczęło sprzedawać testy profilowania genomowego, aby pomóc w podejmowaniu decyzji dotyczących suplementów diety. Przy coraz niższych cenach za analizę SNP u osób, potencjał optymalizacji diety na poziomie populacji w oparciu o podejścia nutrigenomiczne wydaje się naprawdę niesamowity. Nawet przy braku informacji o genotypie danej osoby,

Mówi Fenech: „W niedalekiej przyszłości zamiast diagnozować i leczyć choroby spowodowane uszkodzeniem genomu lub epigenomu, lekarze mogą zostać przeszkoleni w zakresie diagnozowania i żywieniowego zapobiegania lub nawet odwracania uszkodzeń genomowych i nieprawidłowej ekspresji genów. Nutrigenomika pomoże zapoczątkować rozwój nowej żywności funkcjonalnej i suplementów dla zdrowia genomu, które można mieszać i dopasowywać, tak aby ogólne spożycie składników odżywczych było odpowiednio dostosowane do genotypu i statusu genomu ”.

Autor

ANILA POPŁAWSKA

Źródła:

Prior RL, i in. 2007. Zmiany zdolności antyoksydacyjnej w osoczu po posiłku jako miara zdolności żywności do zmiany statusu antyoksydacyjnego in vivo. J Am Coll Nutr 26 (2): 170–181;

Karlsen A i in. 2007. Antocyjany hamują aktywację jądrowego czynnika B w monocytach i zmniejszają stężenie mediatorów prozapalnych w osoczu u zdrowych osób dorosłych. J Nutr 137: 1951–1954.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2137135/